Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Ja poznałem lepiej "siostrę" Jety, była fajna i bardzo miła.
Cieszyłem się bardzo, że pogodziłem się z Jetą i że nadal wszystko układa się nam dobrze.
Przysunąłem się bliżej Jety, i położyłem się koło niej. Leżąc tak zaproponowałem im żebyśmy wyszły na dwór bo dziś powinny być spadające gwiazdy. Wyszliśmy przed ośrodek i cała nasza trójka usiadła i patrzyła w niebo czekając na widowisko. Po chwili spadła pierwsza gwiazda, a za nią zaczęły spadać następne. Było naprawdę ślicznie.
-Pomyśl sobie jakieś życzenie-szepnąłem Jecie do ucha i sam pomyślałem swoje.
Potem wróciliśmy do pokoju Jety, położyliśmy się i dalej rozmawialiśmy o różnych rzeczach.
Co dalej Jeta? ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz